Informacje

Najnowsze


Artykuł dodał(a) Paulina, poniedziałek 05-grudzień-2017

Pomysł na życie




Mój wujek założył biuro tłumaczeń .

Zawsze był dobry z języków więc w sumie nie dziwię się że poszedł w tą gałąź biznesu. Biuro mieści się w Katowicach w wynajmowanym pomieszczeniu o metrażu ok. 40m2. Zatrudnionych jest tam kilka osób. Mają dobrą renomę i są szanowani na rynku pracy. Odwiedził nas kiedyś w naszym domu rodzinnym, z okazji chrzcin mojej kuzynki i nawiązała się pomiędzy nami rozmowa. Żaliłem się że nie wiem co chciałbym robić po szkole średniej. Ukończyłem technikum informatyczne, ale nie chciałem już dalej brnąć w tym kierunku. Czułem że mnie to wykańcza. Wujek bo kilku przemyśleniach dał mi radę abym zapisał się na studia w Katowicach o specjalizacji takich jak tłumaczenia przysięgłe lub zwykłe w biznesie. Dzięki temu mógłby przyjąć mnie na praktyki w swojej firmie i zaoferować mieszkanie. Byłem zaskoczony, ale również podekscytowany. Nie miałem problemów z językami. Lubiłem grać w gry, a jako że preferowałem te konsolowe, to z językiem angielskim miałem styczność codziennie. Podziękowałem mu i obiecałem że zrobię wszystko, aby mnie przyjęli na ten kierunek. I rzeczywiście, po kilku dniach od kiedy złożyłem podanie, przyszła odpowiedź o pozytywnym rozpatrzeniu mojego wniosku. Wyjechałem do Katowic i zatrudniłem się u wujka w firmie. Obecnie pracuję tam już 3 miesiące i jest naprawdę niesamowicie! Zajmuję się tłumaczeniem prostych artykułów i reklam dla pewnej firmy. Mam pełną swobodę działania i elastyczne godziny pracy. Koledzy z firmy są bardzo pomocni i zawsze potrafili podtrzymać na duchu. Wujka widuję rzadko, bo jako prezes firmy często wyjeżdża za granicę na spotkania biznesowe kontaktuję się ze mną prywatnie tylko wtedy kiedy może być potrzebne tłumaczenie techniczne. W tym jest naprawdę dobry tłumacz ze strony http://www.fachowe-tlumaczenia.pl

Fotorelacja


usługi
biznes
tłumacz
tłumaczenia
angielski